Lifestyle & Sport

Ranking 10 najbardziej zaskakujących mistrzyń Wielkiego Szlema w grze pojedynczej kobiet – z udziałem Emmy Raducanu i Igi Świątek

Pięćdziesiąt dziewięć różnych kobiet zdobyło tytuły Wielkiego Szlema w grze pojedynczej w Erze Otwartej, a w ciągu ostatnich sześciu dekad ukoronowano całą gamę legendarnych mistrzyń.

Choć spodziewano się, że niektórzy mistrzowie odniosą zwycięstwo — i tak się stało wielokrotnie — to jednak nielicznym udało się przełamać przeciwności losu i niemal znikąd zdobyć jeden z czterech najważniejszych tytułów w tenisie.

Biorąc pod uwagę epokę, w której zwyciężyły, ich pozycję w rankingu turniejowym i doświadczenie oraz ogólne osiągnięcia w karierze, stworzyliśmy ranking 10 najbardziej zaskakujących zwyciężczyń Wielkiego Szlema w grze pojedynczej kobiet od początku ery Open w 1968 roku.

) Francesca Schiavone, French Open 2010

Schiavone była rozstawiona dopiero z numerem 17 i przed French Open 2010 miała na swoim koncie tylko trzy ćwierćfinały turniejów Wielkiego Szlema. Włoszka nie była brana pod uwagę jako pretendentka do tytułu.

Jednak po osiągnięciu pierwszego od 2001 r. ćwierćfinału Rolanda Garrosa, 29-latka rozgromiła rozstawioną z numerem trzecim Caroline Wozniacki i dotarła do półfinału, w którym wyprzedziła Jelenę Dementievą o jednego seta, zanim Rosjanka przeszła na emeryturę.

Włoszka była zdecydowanie słabsza w finale, w którym zmierzyła się z rozstawioną z numerem siódmym Sam Stosur, która pokonała rozstawioną z numerem jeden Serenę Williams i rozstawioną z numerem czwartym Jelenę Jankovic, docierając do finału.

Jednak Schiavone zaprezentowała najlepszy występ w swoim życiu, zdobywając tytuł po oszałamiającym triumfie 6-4, 7-6(2), pozostając drugą najstarszą kobietą, która po raz pierwszy w historii wygrała turniej wielkoszlemowy w erze Open.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button