Cztery mecze i koniec. Brutalny werdykt dla Świątek. Wiktorowski triumfuje
Cztery mecze i koniec. Brutalny werdykt dla Świątek. Wiktorowski triumfuje
Na co stać Igę Świątek w tegorocznym Australian Open? Eksperci tenisowi nie stawiają Polki w roli faworytki turnieju kobiet. Portal tennisconnected.com przeprowadził ciekawą analizę turniejowej drabinki. Według niej może dojść do pojedynku, który rozgrzeje całe środowisko.
Australian Open startuje w niedzielę (18 stycznia). Polscy kibice będą bacznie obserwować Igę Świątek, która jest rozstawiona w Melbourne z numerem “2”. Raszynianka na początku sezonu dała jednak wiele powodów do niepokoju. W United Cup wygrała zaledwie 3 z 5 meczów, a porażki z Coco Gauff i Belindą Bencić były szeroko komentowane przez kibiców i ekspertów.
“Czasami mam wrażenie, że stresuje się absolutnie wszystkim. Na tym poziomie nie chodzi już wyłącznie o tenis. Coraz większe znaczenie ma psychologia – to, jak reagujesz i co robisz w konkretnych sytuacjach” – komentowała na łamach “Faktu” Barbara Schett, była tenisistka, a dziś ekspertka Eurosportu.
Polka w pierwszej rundzie zagra z kwalifikantką Yue Yuan (WTA 130) i będzie murowaną faworytką. Schody mogą się zacząć w późniejszych rundach, o czym wprost piszą eksperci.
Cały świat trąbi o problemach Świątek. To może być koniec. “Nie trzeba wiele”
W przypadku awansu Świątek do drugiej rundy, nasza reprezentantka zmierzy się z Renatą Zarazuą albo Marie Bouzkovą. Ewentualna trzecia faza to potyczka z Anną Kalinską, z kolei 1/8 finału może przynieść rywalizację z Naomi Osaką albo Ludmiłą Samsonową. Do ćwiartki Igi trafiły Jelena Rybakina oraz Belinda Bencić, a w połówce znalazły się: Amanda Anisimova, Jessica Pegula, Madison Keys, Linda Noskova czy Jelena Ostapenko.